> Tutaj znajdują się wiadomości i recenzje serwisu MEGAFON.PL sprzed miesiąca. Chcesz uzyskać dostęp do aktualnego serwisu

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

RECENZJE
WIADOMOŚCI
10 marca 2020
Letitia Wright w nowym filmie Agnieszki Smoczyńskiej   
Zuza Jabłońska w duecie z Kubą Karasiem z The Dumplings   
Dwayne Johnson nie tak to planował   
Koronawirus pokonał Julię Wieniawę i Wiktorię Gąsiewską   
Gooral powraca z "Ethno Elektro 2"   
Wszystkie koncerty odwołane   
"MiszMasz czyli Kogel Mogel 3" faworytem Węży    
Gogol Bordello wracają do Polski   
Asking Alexandria w Stodole   
Maciej Musiałowski buduje sterowiec   
9 marca 2020
Jennifer Lopez i Camila Cabello wyłączają światło    
"Ciche miejsce 2": Czy Cillian Murphy pomoże Emily Blunt   
Katrina Begin z siostrami Williams   
Mike Tyson i Dr Dre w klipie Eminema   
"Znaki 2": Zobacz pierwszą zapowiedź   
Alicja Szemplińska zawiezie imperia na Eurowizję   
Machine Gun Kelly erotycznie z owocami    
Jessie Reyez z singlem "Ankles"   
Daniel Craig zapowiada The Weeknda    
Znikający mąż Nicole Kidman   
"Czarna Wdowa": Nie garb się przy stole   
Jude Law zatrzymany na wyspie   
Christian Bale czarnym charakterem w filmie "Thor: Love and Thunder"   
La Roux i Princess Nokia na FEST Festival   
New Model Army w Krakowie i Warszawie   
Max von Sydow nie żyje   
Carlos Santana w Krakowie odwołany   
Simon Pegg błąka się po Los Angeles z Juno Temple   
"Westworld": Dolores i Caleb mają się ku sobie   
Ghostpoet w Warszawie   
 
 
 

   
16 stycznia 2020, godzina 15:29
News należy do kategorii: FILM
Dawid Ogrodnik jako ksiądz Jan Kaczkowski
W 2021 roku na ekrany polskich kin trafi film fabularny "Na pełnej petardzie" opowiadający o życiu księdza Jana Kaczkowskiego.


Reżyserem obrazu jest Krzysztof Rzączyński, za scenariusz odpowiada Łukasz Ludkowski. W rolę księdza Kaczkowskiego wcieli się Dawid Ogrodnik. Przygotowujący się do występu w produkcji aktor wziął udział w próbnej sesji fotograficznej do filmu. Efekty jego niesamowitej metamorfozy, której przyglądali się przyjaciele i bliscy duchownego z Fundacji im. Ks. Jana Kaczkowskiego, można zobaczyć na zdjęciu.

- Ksiądz Jan Kaczkowski był osobą, która w dzisiejszym kapłaństwie jest wyjątkowo pożądana - mówi Dawid Ogrodnik. - To przykład duchownego, który przemawiał do wiernych ludzkim głosem. W swoim powołaniu był bardzo blisko drugiego człowieka, nie skrywał się za swoją funkcją. Miał świadomość, że ten dystans w dzisiejszym kościele nie spełnia swojej roli, co naturalnie wywoływało kontrowersje. Dla mnie, w budowaniu tej postaci nie jest najważniejszy cel, a podróż, w którą właśnie wyruszyliśmy. Mamy czas, którego nie wolno nam zmarnować. Od teraz trzeba żyć na pełnej petardzie.

- Z historią księdza Kaczkowskiego byłem związany, gdy ten jeszcze żył i pracował. Niezwykle fascynowało mnie to, że człowiek, który sam cierpi na nowotwór, jest w stanie z taką siłą pomagać innym - mówi reżyser Krzysztof Rzączyński. - Ujęło mnie połączenie pasji i energii z jednoczesną umiejętnością zatrzymania się i oddania siebie drugiemu człowiekowi, gdy ten akurat tego najbardziej potrzebuje. Chcemy zrobić film, który da ludziom nadzieję i siłę do tego, by jakoś te swoje problemy rozwiązywali, nie poddawali się, bo ta historia w gruncie rzeczy kończy się dobrze. Ksiądz Kaczkowski umarł, ale jego dzieło trwa i się rozwija. Nasz film ma nieść mnóstwo pozytywnej energii.

Ksiądz Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 roku w Gdyni. Mieszkał i uczył się w Sopocie. Ukończył studia filozoficzno-teologiczne w Gdańskim Seminarium Duchownym, a w 2007 roku uzyskał doktorat nauk teologicznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Swoje kapłańskie życie poświęcił służbie chorym i umierającym. Był założycielem i dyrektorem Puckiego Hospicjum. O sprawach ostatecznych mówił z mądrością i humorem.

Autorytet, nauczyciel, mentor nie tylko w dziedzinie bioetyki. Niezmiennie podziwiany przez wierzących i niewierzących. Zmarł 28 marca 2016 roku w wieku 38 lat po ciężkiej walce z chorobą nowotworową. Został pochowany w rodzinnym Sopocie. Do końca aktywnie pracował: spotykał się z ludźmi, udzielał sakramentów, głosił kazania i tworzył publikacje, które wciąż pozostają wsparciem dla tysięcy osób.

Jak deklarują twórcy "Na pełnej petardzie" – postać Jana Kaczkowskiego to filmowa petarda w czystym wydaniu. Bohater kompletny i skomplikowany. Idealista z dobrym sercem, choć niepozbawiony wad. Posiadający jasny, klarowny cel – utrzymanie hospicjum – do którego uparcie dąży. Na jego drodze stanie wiele przeszkód – wrogość ludzi, systemu kościelnego, w końcu własnego ciała – na pierwszy rzut niemożliwych do pokonania. Mimo trudów będzie jednak parł przed siebie, w iście rock’n’rollowym stylu, z przytupem, humorem, na przekór światu i ograniczeniom własnego ciała. Będzie się bał, miał chwile słabości, ale wszystko to sprawi, że jeszcze bardziej go zrozumiemy i polubimy.



dd | kino świat
 
 
powered by yoho
projekt graficzny apeiro
Copyright © 2012 Agencja Prasowa Megafon.pl